Pytania i odpowiedzi

Wszystko, o co ludzie pytają mnie przy pierwszej rozmowie, zebrane w jednym miejscu i pogrupowane. Odpowiadam też na te niewygodne – bo lepiej, żebyś usłyszał odpowiedź teraz, niż domyślał się jej po podpisaniu umowy.

  • Odpowiedzi bez marketingu
  • Strony w abonamencie
  • Systemy i aplikacje
  • Nie ma odpowiedzi? Zadzwoń

Jak wygląda współpraca

Pytania o to, co dzieje się od pierwszego telefonu do momentu, w którym coś zaczyna działać.

Od czego się zaczyna?

Od piętnastu minut rozmowy przez telefon. Pytam, czym się zajmujesz, dla kogo pracujesz i co ma się zmienić po wdrożeniu. Nie musisz się do niej przygotowywać, nie musisz mieć gotowych tekstów ani pomysłu na wygląd. Po tej rozmowie wiem już, czy mówimy o stronie, o systemie, czy o czymś, co lepiej kupić gotowe – i mówię to wprost.

Czy muszę wiedzieć, czego dokładnie chcę?

Nie i większość osób nie wie. Umiesz opisać swoją pracę i to wystarczy. Najskuteczniejsza rozmowa polega na opowiedzeniu jednego konkretnego przypadku od początku do końca: przychodzi zapytanie, co dalej, kto co robi, gdzie to zapisuje, co idzie nie tak. Przełożenie tego na zakres prac jest moją robotą, nie Twoją.

Z kim właściwie rozmawiam?

Ze mną, na każdym etapie. Nie ma opiekuna projektu, działu obsługi klienta ani systemu zgłoszeń. Ta sama osoba prowadzi rozmowę, projektuje, pisze kod, wdraża i odbiera telefon rok później. To ma swoje ograniczenia i nie ukrywam ich – nie przyjmuję nieograniczonej liczby zleceń naraz i mówię wprost, kiedy mam wolny termin. Ma też przewagę, której nie da żadna agencja: nikt nie przekazuje sprawy dalej.

Ile trwa zrobienie strony?

Siedem dni od rozmowy do gotowej wersji na podglądzie. Publikujemy dopiero wtedy, gdy wszystko się zgadza – nie płacisz za coś, czego nie widziałeś. Termin liczy się od momentu, w którym mam materiały: zdjęcia, logo, dane firmy. Jeśli ich nie masz, też sobie poradzimy, ale wtedy zwykle wychodzi dłużej niż tydzień.

Ile trwa zbudowanie systemu?

Prosty panel albo kalkulator wyceny to zwykle od dwóch do czterech tygodni. Rozbudowany system z kilkoma rodzajami użytkowników, uprawnieniami i raportami – od kilku miesięcy. Po pierwszej rozmowie potrafię powiedzieć, w którym z tych przedziałów jest Twój pomysł, a po etapie analizy podaję konkretny termin dla pierwszego etapu.

Pracujesz zdalnie czy trzeba się spotkać?

Wszystko da się zrobić zdalnie i tak wygląda większość projektów. Przy systemach, gdzie trzeba zobaczyć, jak wygląda praca na miejscu, spotkanie bywa najszybszym sposobem zrozumienia procesu – wtedy przyjeżdżam.

Strony internetowe

Pytania o abonament, pakiety i to, co dzieje się ze stroną po jej opublikowaniu.

Dlaczego abonament, a nie jedna opłata?

Bo strona nie kończy się w dniu publikacji. Domena wymaga przedłużenia, certyfikat odnowienia, oprogramowanie aktualizacji, a kopie zapasowe ktoś musi robić i sprawdzać. Przy modelu jednorazowym te rzeczy albo są doliczane osobno, albo nie robi ich nikt – i po dwóch latach strona jest wolna, niebezpieczna i z nieaktualnym cennikiem. Abonament oznacza, że ktoś się tym zajmuje przez cały czas.

Który pakiet wybrać?

START, jeśli potrzebujesz porządnej wizytówki i zmiany treści zdarzają się rzadko. PLUS, jeśli chcesz sam poprawiać ceny i teksty – edytor jest wtedy w cenie i to najczęstszy wybór. PRO, jeśli zależy Ci na projekcie od zera i wersji obcojęzycznej. Na rozmowie powiem, który wystarczy; zdarza mi się odradzać droższy.

Ile podstron potrzebuję?

Najczęściej od trzech do pięciu: strona główna, usługi, o firmie, kontakt. Więcej ma sens dopiero wtedy, gdy każda kolejna odpowiada na inne pytanie klienta – na przykład osobna podstrona na każdą usługę, której ludzie szukają po nazwie. Mnożenie podstron dla samego mnożenia szkodzi, bo rozprasza to, po co ktoś przyszedł.

Mam już stronę – da się ją uratować?

Zwykle tak. Przenoszę treści i zdjęcia na nową, szybszą wersję i przepinam domenę, więc adres pozostaje ten sam i nie tracisz pozycji w wyszukiwarce. Zadzwoń, sprawdzę bezpłatnie, co warto zachować, a czego nie warto ruszać. Czasem odpowiedź brzmi: ta strona jest w porządku, nie wydawaj pieniędzy.

Czy zajmujesz się pozycjonowaniem?

Podstawy są w cenie każdego pakietu: poprawna struktura nagłówków, opisy stron, dane strukturalne, szybkość ładowania i dane firmy w formacie, po którym Google łączy stronę z Twoją wizytówką, jeśli ją masz. Dla małej firmy usługowej to zwykle wystarcza, żeby pojawiać się na zapytania z okolicy. Pełne pozycjonowanie to osobna, dużo droższa i długotrwała usługa – jeśli ktoś obiecuje Ci ją za 99 zł miesięcznie, warto zapytać, co konkretnie robi w tym czasie.

Czy strona będzie wyglądać jak szablon?

Szablon to szkielet, a nie wygląd. W każdym pakiecie strona dostaje kolory, logo i zdjęcia Twojej firmy, a układ sekcji dopasowuję do tego, co masz do pokazania. W pakiecie PRO projekt powstaje od zera. Największą różnicę robią jednak własne zdjęcia – działają lepiej niż wszystko, co da się kupić w banku zdjęć.

Co, jeśli będę chciał coś zmienić po miesiącu?

Zmieniamy. Kolor, kolejność sekcji, treść – w pakiecie PLUS jedna drobna zmiana miesięcznie jest w cenie, w PRO dwie godziny zmian. W pakiecie START zmiany treści kosztują 50 zł albo dopłacasz 25 zł miesięcznie za edytor i robisz je sam.

Pełna oferta na strony internetowe: pakiety, ceny i porównanie z agencją

Systemy i aplikacje

Pytania o oprogramowanie budowane na zamówienie: kiedy ma sens, jak przebiega i czym się różni od gotowego programu.

Kiedy własny system opłaca się bardziej niż gotowy program?

Rzadziej, niż mogłoby się wydawać. Gotowy program wygrywa, gdy Twój proces wygląda tak jak w setkach innych firm, gdy chodzi o obszar uregulowany przepisami albo gdy potrzebujesz czegoś na już. Własne narzędzie zaczyna się opłacać, gdy płacisz abonament za dwadzieścia funkcji, a używasz trzech, gdy dopłata za brakujący moduł kosztuje więcej niż napisanie go, albo gdy sposób obsługi klienta jest Twoją przewagą, a program każe Ci go spłaszczyć.

Dlaczego pracujesz etapami zamiast wycenić całość?

Bo projekty informatyczne rzadko przekraczają budżet z powodu złego liczenia – przekraczają go, bo na początku nikt nie wiedział dokładnie, co ma powstać, łącznie z zamawiającym. Dopiero widząc pierwszą działającą wersję, człowiek orientuje się, czego naprawdę potrzebował. Etapy dają Ci możliwość zatrzymania się, a mnie możliwość wyceniania tego, co już jest znane.

Co dokładnie dostaję po etapie analizy?

Dokument opisujący, co system ma robić, kto z niego korzysta, jakie ma być zachowanie w sytuacjach nietypowych i po czym poznamy, że działa – wraz z wyceną budowy. Ten dokument jest Twój bez żadnych warunków. Możesz z nim pójść do dowolnego innego wykonawcy i poprosić o wycenę na tej samej podstawie. Uważam, że to najuczciwszy możliwy układ.

Czy mogę zacząć od małego kawałka?

Tak i zwykle to najlepsza droga. Zaczynamy od tej części, która przyniesie najwięcej od razu, uruchamiamy ją i sprawdzamy w praktyce. Zdarza się, że po pierwszym etapie okazuje się, że reszta nie jest już potrzebna, bo najgorszy problem zniknął. To nie jest porażka projektu, tylko najtańszy sposób jego zakończenia.

Czy system połączy się z programami, których już używam?

Zwykle tak, jeśli ten program udostępnia interfejs do wymiany danych – robi to większość popularnych rozwiązań księgowych, magazynowych i pocztowych. Sprawdzam to na etapie analizy, zanim cokolwiek obiecam, bo to jedno z niewielu miejsc, w których odpowiedź „nie da się” zmienia sens całego projektu.

Budujesz aplikacje na telefon?

Buduję aplikacje działające w przeglądarce, które na telefonie wyglądają i zachowują się jak zwykła aplikacja, a nie wymagają instalowania niczego ze sklepu. Dla większości zastosowań firmowych to lepszy wybór: jedna wersja zamiast trzech i aktualizacja bez czekania na akceptację sklepu. Jeśli Twój pomysł naprawdę wymaga aplikacji ze sklepu, powiem to wprost.

Skąd wiem, że umiesz to zrobić?

Z systemów, które już działają. Dla własnej firmy elektrycznej zbudowałem CRM, bo żaden z gotowych nie pasował do tego, jak wygląda dzień na budowie – prowadzi zapytania, wyceny, terminy i historię kontaktu, i pracuję na nim codziennie. Na zamówienie klienta powstał boldlead.pl, system prowadzący sprzedaż od pierwszego zapytania do podpisanej umowy. Własny CRM mogę pokazać od środka na rozmowie, na żywym ekranie.

Jak wygląda praca nad systemem, etap po etapie

Pieniądze i rozliczenia

Pytania o ceny, faktury i to, czego na pewno nie będzie w rachunku.

Czy są jakieś ukryte koszty?

Nie ma. Domena, hosting, certyfikat i opieka mieszczą się w abonamencie, więc nie przyjdzie do Ciebie faktura za przedłużenie domeny w listopadzie, o której nikt Cię nie uprzedził. Usługi dodatkowe mają publiczny cennik. Ceny podane w serwisie są cenami netto – VAT doliczany jest według stawki obowiązującej w dniu wystawienia faktury.

Jak wygląda płatność?

Przy stronie: opłata startowa przed rozpoczęciem prac, potem faktura miesięczna z krótkim terminem, przelewem albo BLIK-iem. Przy systemie: wynagrodzenie za analizę przed jej rozpoczęciem, a za każdy kolejny etap po jego odbiorze. Faktury dostajesz mailem.

Kto wystawia fakturę?

Flux Elektryka Łukasz Gąsiecki – to moja firma, a Flux Systemy to marka, pod którą świadczę usługi informatyczne. Pełne dane do faktury znajdziesz w stopce i w regulaminie.

Czy jest umowa na lata?

Nie. Przy stronie minimum trzy miesiące, potem miesięczne wypowiedzenie bez podawania przyczyny i bez kar umownych. Przy systemie umowa dotyczy konkretnego etapu i wygasa razem z nim – nie ma czegoś takiego jak zobowiązanie na cały projekt.

Co, jeśli zrezygnuję?

Wypowiadasz z miesięcznym wyprzedzeniem, wystarczy mail. Domena zostaje Twoja, przekazuję pliki strony i kod authinfo do przeniesienia domeny gdzie indziej. Nie ma opłat za wyjście ani wykupywania się z abonamentu.

Dlaczego nie podajesz ceny systemu na stronie?

Bo nie da się rzetelnie wycenić czegoś, czego jeszcze nie ma, a podanie widełek od pięciu do pięćdziesięciu tysięcy nikomu niczego nie mówi. Dlatego z góry podaję cenę etapu analizy – 1 500 zł – a jej rezultatem jest konkretna kwota za budowę, nie kolejne widełki. Utrzymanie gotowego systemu zaczyna się od 200 zł miesięcznie.

Własność, dane i bezpieczeństwo

Pytania o to, co jest czyje i co się stanie, gdy nasze drogi się rozejdą. To najważniejsza kategoria na tej stronie.

Co się stanie, jeśli zabraknie Ciebie?

Uczciwe pytanie przy jednoosobowej firmie i lepiej zadać je od razu. Dobra odpowiedź nie brzmi „nic mi nie będzie”, tylko tak: nie buduję na autorskim silniku, którego nikt poza mną nie rozumie – używam powszechnie znanych technologii, więc dowolny programista jest w stanie to przejąć. Kod i dokumentację przekazuję na żądanie, bez dopłaty i bez pytania o powód. Domena, serwer i dane zarejestrowane są na Ciebie, nie na mnie. Dzięki temu odpowiedź na to pytanie nie zależy od stanu mojego zdrowia.

Czy domena należy do mnie?

Tak, od pierwszego dnia. Rejestruję ją na Twoje dane, jesteś jej abonentem i zabierasz ją ze sobą, jeśli kiedykolwiek zdecydujesz się odejść. Trzymanie klienta na domenie uważam za nieuczciwy sposób prowadzenia biznesu i spotykam się z nim wystarczająco często, żeby o tym pisać.

Czy dostanę kod źródłowy?

Przy systemach i aplikacjach tak – autorskie prawa majątkowe do kodu i dokumentacji przechodzą na Ciebie z chwilą zapłaty za dany etap. Przy stronach w abonamencie jest inaczej i mówię to otwarcie: opłata startowa nie pokrywa kosztu napisania całego silnika strony, więc przez czas trwania umowy korzystasz z gotowego rozwiązania. Treści, zdjęcia i domena są Twoje zawsze, a przy rezygnacji przekazuję pliki strony.

Gdzie leżą moje dane?

Na serwerach w Polsce, w granicach Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Dostęp jest rozdzielony na role, połączenie szyfrowane, a kopie zapasowe wykonywane codziennie – i co ważniejsze, procedura ich odtworzenia jest sprawdzona, bo kopia, której nikt nigdy nie odtwarzał, jest tylko nadzieją.

A co z RODO?

Jeśli przetwarzam dane osobowe, których administratorem jesteś Ty – na przykład zgłoszenia z formularza albo dane klientów w systemie – podpisujemy umowę powierzenia przetwarzania zgodnie z art. 28 RODO, zanim dostanę do nich dostęp. Każda strona dostaje politykę prywatności, a jeśli używa statystyk, także baner zgody działający tak, jak powinien: bez zgody nie zapisuje się żadne ciasteczko.

Kto poprawi błąd znaleziony pół roku po odbiorze?

Ja i nieodpłatnie, jeśli błąd polega na niezgodności z tym, co ustaliliśmy. Przy oprogramowaniu odpowiadam za takie wady przez dwanaście miesięcy od odbioru etapu. Przy stronie w abonamencie poprawki techniczne są w cenie przez cały czas trwania umowy.

Pełne zasady współpracy: regulamin świadczenia usług

Pytania techniczne

Dla tych, którzy chcą wiedzieć, jak to jest zbudowane. Odpowiedzi nie wymagają wiedzy programistycznej.

Na czym budujesz i dlaczego to ma znaczenie?

Na powszechnie znanych technologiach, a nie na autorskim rozwiązaniu. To wygląda na wybór techniczny, ale jest decyzją biznesową: przesądza o tym, czy za trzy lata ktokolwiek poza mną będzie umiał to utrzymać. Im bardziej egzotyczne narzędzie, tym mniej osób potrafi przejąć projekt i tym drożej to kosztuje.

Dlaczego Twoje strony ładują się tak szybko?

Bo nie ładują niczego z obcych serwerów. Kroje pisma, ikony, style i skrypty leżą na tym samym serwerze co strona, więc przeglądarka nie musi łączyć się z pięcioma dodatkowymi hostami, zanim cokolwiek pokaże. Do tego obrazy w nowoczesnym formacie i jeden arkusz stylów zamiast kilkunastu. Efekt widać w raporcie Google PageSpeed na stronie głównej.

Czy strona będzie działać na telefonie?

Projektuję od telefonu, nie odwrotnie – z telefonu wchodzi około siedemdziesięciu procent odwiedzających i to jest wersja główna, a nie zmniejszona wersja komputerowej. Sprawdzam też, czy da się z niej korzystać jedną ręką i czy przyciski da się trafić kciukiem.

Czy strona będzie dostępna dla osób z niepełnosprawnościami?

Stosuję zasady WCAG na poziomie AA: kontrast tekstu, obsługa z klawiatury, widoczny fokus, opisy alternatywne obrazów, poprawna struktura nagłówków. To nie jest tylko kwestia dostępności – te same rzeczy poprawiają czytelność dla wszystkich i pomagają wyszukiwarce zrozumieć stronę.

Jak wygląda kwestia bezpieczeństwa?

Certyfikat i wymuszone szyfrowane połączenie, nagłówki bezpieczeństwa ograniczające możliwość wstrzyknięcia obcego kodu, ochrona formularzy przed automatycznym wysyłaniem, limity zgłoszeń z jednego łącza i aktualizacje. Przy systemach dochodzi rozdzielenie uprawnień i ochrona przed typowymi atakami z listy OWASP.

Czy używasz sztucznej inteligencji do pisania kodu i treści?

Do kodu – tak, jako narzędzia, tak samo jak każdy programista używa dziś podpowiedzi w edytorze. Odpowiedzialność za rezultat i tak spoczywa na mnie i to ja go sprawdzam. Treści na stronę klienta powstają na podstawie rozmowy z nim, bo tekst wygenerowany bez znajomości firmy brzmi jak każdy inny i nikogo nie przekonuje.

Po czym poznać dobrze zrobioną stronę – poradnik

Nie ma tu Twojego pytania?

Zadzwoń albo zostaw numer. Odpowiadam na pytania również wtedy, gdy odpowiedź brzmi „to nie jest usługa dla Ciebie” – wolę powiedzieć to na początku niż w połowie projektu.