Systemy i aplikacje na zamówienie

Od pomysłu do działającego narzędzia, które wspiera codzienną pracę firmy. Rozbijam projekt na etapy, każdy wyceniam z góry i każdy kończy się czymś, co możesz kliknąć.

  • Własny CRM w codziennym użyciu
  • Wycena etapami, nie widełkami
  • Kod źródłowy jest Twój
  • Jedna osoba od początku do końca

Kiedy własne narzędzie ma sens

Nie zawsze ma. Jeśli gotowy program robi to, czego potrzebujesz, kupienie go jest tańsze niż napisanie czegokolwiek od zera i powiem Ci to wprost. Własne narzędzie zaczyna się opłacać w kilku konkretnych sytuacjach.

  • Arkusz, który wymknął się spod kontroli

    Zaczęło się od jednej tabelki, dziś jest siedem zakładek, trzy osoby wpisują do nich dane naraz i nikt nie wie, która wersja jest aktualna. To najczęstszy moment, w którym warto zbudować coś na własne potrzeby.

  • Gotowy system prawie pasuje

    Płacisz abonament za dwadzieścia funkcji, używasz trzech, a tej jednej, na której naprawdę Ci zależy, w nim nie ma. Dopłata za moduł kosztuje więcej niż napisanie samego modułu.

  • Ta sama robota co tydzień

    Przepisywanie danych z maila do arkusza, ręczne składanie raportu, wystawianie tych samych dokumentów. Jeśli robisz to od lat w ten sam sposób, da się to zamienić w kilka kliknięć.

  • Pomysł, którego nikt nie sprzedaje

    Masz w głowie narzędzie, którego nie ma na rynku, bo dotyczy sposobu pracy w Twojej branży. Wtedy nie ma czego kupić i jedyną drogą jest zbudowanie tego od podstaw.

Własny system czy gotowy program – jak policzyć, co się opłaca

Co najczęściej buduję

Rzeczy pracujące w tle firmy. Rzadko widzi je klient, codziennie widzi je zespół.

  • Kalkulatory wyceny

    Klient wybiera parametry i od razu widzi cenę, a Ty przestajesz liczyć to samo po raz setny. Może stać na stronie albo działać tylko wewnątrz firmy.

  • Panele zleceń

    Kto co robi, na jakim etapie jest zlecenie, co czeka na materiał. Zamiast dzwonić i pytać, wchodzisz i widzisz.

  • Bazy klientów i CRM

    Historia kontaktu, wyceny, terminy, przypomnienia. Wiedza o kliencie zostaje w firmie, a nie w telefonie jednej osoby.

  • Obieg dokumentów

    Wniosek, akceptacja, archiwum. Prosty proces zamiast krążącego maila z załącznikiem w piątej wersji.

  • Raporty i zestawienia

    Liczby, które naprawdę oglądasz, policzone automatycznie i dostępne wtedy, kiedy są potrzebne – a nie dwa dni po terminie.

  • Panele dla klientów

    Miejsce, w którym Twój klient sprawdza status sprawy, pobiera dokumenty albo zgłasza usterkę. Mniej telefonów o to samo.

Systemy, które zbudowałem

Jeden dla własnej firmy, drugi na zamówienie klienta. Nie zaczynam przygody z oprogramowaniem od Twojego projektu.

  • CRM dla firmy elektrycznej

    Zbudowałem go, bo żaden z gotowych nie pasował do tego, jak wygląda dzień na budowie. Prowadzi zapytania, wyceny, terminy i historię kontaktu. Nie jest wersją pokazową – pracuję na nim codziennie i poprawiam wtedy, kiedy coś mi w nim przeszkadza.

  • boldlead.pl – system na zamówienie

    System sprzedażowy zbudowany dla klienta. Prowadzi kontakt od pierwszego zapytania do podpisanej umowy: kto się odezwał, na jakim etapie jest rozmowa i kiedy wypada się przypomnieć. Jedno miejsce zamiast notatek w trzech aplikacjach.

Oba powstały z tego samego powodu, z którego zwykle powstają dobre narzędzia: ktoś miał konkretny problem i codziennie się o niego potykał. Własny CRM mogę pokazać od środka na rozmowie, na żywym ekranie.

Jak wygląda praca

Nie znikam na trzy miesiące, żeby wrócić z gotowym systemem. Każdy etap kończy się czymś, co możesz obejrzeć i ocenić – i po każdym możesz powiedzieć „na razie wystarczy”.

  1. Rozmowa i analiza

    Opowiadasz, jak dziś wygląda ta robota i co Cię w niej uwiera. Ja spisuję, co narzędzie ma robić, kto z niego korzysta i po czym poznamy, że działa. Efektem jest dokument z zakresem i wyceną budowy – Twój, nawet jeśli pójdziesz z nim gdzie indziej.

  2. Budowa etapami

    Zaczynamy od tej części, która przyniesie najwięcej od razu. Po każdym etapie dostajesz działającą wersję do klikania, a nie zrzuty ekranu i status w mailu. Uwagi z jednego etapu trafiają do następnego.

  3. Wdrożenie i opieka

    Uruchamiamy system na Twoich danych, pokazuję zespołowi, jak z niego korzystać, i zostaję na utrzymaniu. Poprawki, kopie zapasowe, nowe funkcje wtedy, gdy staną się potrzebne.

Skąd się bierze cena

Największy koszt w projektach informatycznych bierze się nie z pisania kodu, tylko z niedopowiedzeń. Dlatego zaczynam od ustalenia, co dokładnie ma powstać.

Etap pierwszy to analiza: rozmowa, spisanie zakresu i wycena budowy. Kosztuje 1 500 zł, trwa zwykle kilka dni i kończy się dokumentem, który opisuje system na tyle dokładnie, że da się go wycenić bez zgadywania. Ten dokument jest Twój bez żadnych warunków – także wtedy, gdy budowę zlecisz komuś innemu.

Dopiero wtedy podaję cenę budowy – konkretną kwotę, nie widełki. Jeśli projekt jest większy, dzielę go na etapy i wyceniam każdy osobno przed rozpoczęciem. W żadnym momencie nie podpisujesz się pod otwartą sumą i w każdej chwili możesz się zatrzymać na tym, co już działa.

Orientacyjnie: prosty panel albo kalkulator to zwykle od dwóch do czterech tygodni pracy. Rozbudowany system z kilkoma rodzajami użytkowników, uprawnieniami i raportami – od kilku miesięcy. Po pierwszej rozmowie potrafię powiedzieć, w którym z tych przedziałów jest Twój pomysł.

Utrzymanie gotowego systemu rozliczam osobno, stałą kwotą od 200 zł/mies. zależnie od wielkości – obejmuje serwer, kopie zapasowe, aktualizacje bezpieczeństwa i drobne poprawki.

Na czym to stoi i dlaczego to ma znaczenie

Wybór technologii wygląda na sprawę techniczną, a jest sprawą biznesową: decyduje o tym, czy za trzy lata ktokolwiek poza mną będzie umiał to utrzymać.

  • Powszechnie znane technologie zamiast autorskiego silnika – dowolny programista przejmie projekt bez archeologii
  • Bezpieczeństwo od pierwszego dnia: szyfrowanie połączenia, kontrola dostępu, ochrona przed typowymi atakami z listy OWASP Top 10
  • Codzienne kopie zapasowe po stronie hostingu
  • Działa w przeglądarce na telefonie i na komputerze – bez instalowania czegokolwiek
  • Serwer w Polsce, dane nie wyjeżdżają poza Unię Europejską
  • Dokumentacja pisana na bieżąco, przekazywana razem z kodem

Ta strona jest tego przykładem: zbudowana bez zewnętrznych bibliotek ładowanych z obcych serwerów, z wynikiem 100 na 100 w Google PageSpeed. Ten sam sposób myślenia stosuję przy systemach, tylko stawka jest wyższa, bo pracuje na nich Twój zespół.

Najczęstsze pytania

Pytania, które przy systemach padają najczęściej – łącznie z tym najbardziej niewygodnym.

Co się stanie, jeśli zabraknie Ciebie?

Uczciwe pytanie przy jednoosobowej firmie i lepiej zadać je od razu. Odpowiadam trzema rzeczami. Nie buduję na autorskim silniku, którego nikt poza mną nie rozumie – używam powszechnie znanych technologii, więc dowolny programista jest w stanie to przejąć. Kod i dokumentację przekazuję na żądanie, bez dopłaty i bez pytania o powód. Serwer, domena i dane są zarejestrowane na Ciebie, nie na mnie. Nie da się z tego zbudować zależności, z której nie ma wyjścia, i nie próbuję.

Czy dostanę kod źródłowy?

Tak. Przy systemach i aplikacjach kod należy do Ciebie razem z dokumentacją – to część tego, za co płacisz. Inaczej jest tylko przy stronach w abonamencie, gdzie opłata startowa nie pokrywa kosztu napisania całego silnika i przez czas trwania umowy korzystasz z gotowego rozwiązania.

Nie wiem dokładnie, czego potrzebuję. To problem?

Nie, to normalny punkt wyjścia i właśnie po to jest etap analizy. Nie musisz przychodzić ze specyfikacją – wystarczy, że opowiesz, jak dziś wygląda ta praca i co Cię w niej najbardziej męczy. Spisanie tego w formie, którą da się zbudować, to moja robota, nie Twoja.

Czy mogę zacząć od małego kawałka?

Tak i zwykle to najlepsza droga. Zaczynamy od jednej rzeczy, która przyniesie najwięcej od razu, sprawdzamy w praktyce, czy pomaga, i dopiero potem decydujemy o kolejnych etapach. Zdarza się, że po pierwszym etapie okazuje się, że reszta nie jest już potrzebna – i to jest dobry wynik, nie strata.

Co z danymi mojej firmy?

Zostają na serwerze w Polsce, w ramach Unii Europejskiej. Dostęp jest kontrolowany i rozdzielony na role, połączenie szyfrowane, kopie zapasowe robione codziennie. Przy danych osobowych podpisujemy umowę powierzenia przetwarzania, tak jak wymaga tego RODO.

Czy da się połączyć system z tym, czego już używam?

Zwykle tak, jeśli to, czego używasz, udostępnia interfejs do wymiany danych – dotyczy to większości programów księgowych, magazynowych i skrzynek pocztowych. Sprawdzam to na etapie analizy, zanim cokolwiek obiecam, bo to jedno z miejsc, w których łatwo o niemiłą niespodziankę.

Kto się tym zajmuje po wdrożeniu?

Ja. Utrzymanie rozliczam stałą kwotą miesięczną: serwer, kopie zapasowe, aktualizacje bezpieczeństwa i drobne poprawki. Nowe funkcje wyceniam osobno, tak samo jak etapy budowy – z góry i konkretną kwotą.

Budujesz aplikacje mobilne na telefon?

Buduję aplikacje działające w przeglądarce, które na telefonie wyglądają i zachowują się jak zwykła aplikacja, a przy tym nie wymagają instalowania niczego ze sklepu. Dla większości zastosowań firmowych to lepszy wybór: jedna wersja zamiast trzech i aktualizacja bez czekania na akceptację sklepu. Jeśli Twój pomysł naprawdę wymaga aplikacji ze sklepu, powiem to wprost.

Opowiedz, co ma robić

Nie potrzebuję specyfikacji ani gotowego pomysłu na rozwiązanie. Wystarczy, że opiszesz, jak ta praca wygląda dzisiaj. Powiem, czy da się to uprościć, ile mniej więcej trwa i od czego zacząłbym na Twoim miejscu.